@mail | zkrainyoz | flickr | del.icio.us |
.
2010 03 02 01 2009 12 11 10 09 08 07 06 05 04 03 02 01 2008 12 11 10 09 08 07 06 05 04 03 02 01 2007 12 11 10 09 08 07 06 05 04 03 02 01 2006 12 11 10 09 08 07 06 05 04 03 02 01 2005 12 11 10 09 08 07 06 05

Link :: 06.09.2005 :: 23:59:59



norah jones, diana krall, sade i inne panie mi spiewaja

o wycieczce do amsterdamu potem. jak wywolam zdjecia....

a teraz....
COS Z ZUPELNIE INNEJ BECZKI!

czuje sie....nie czuje sie raczej....
czuje ze mam wielka dziure w swoim zyciu. czesem wydaje mi sie ze ta cala ukladanka tak slicznie wyglada i wtedy moj wzrok zatrzymuje sie na wieeeeelkiej dziurze, ktora czeka na najwiekszy, najwazniejszy puzel.
myslalem o tym duzo ostatnio. postanowilem ze nie bede szukal tego kawalka. bo to zawsze jest tak, ze okazuje sie ze on do konca nie pasuje. ze wepchalem go na sile zeby skonczyc ukladanke. a to gupie jest.
a moze za duzo myslalem....:/

jak maly bylem to mialem straszna zajawke na ukladanki. na poczatku takie dziecinne, proste, kolorowe. dosc szybko mi sie znudzilo i zaczalem skladac powazniejsze z duuuza iloscia elementow. trudne byly. i zawsze bylo tak, ze jak sie szukalo jakiegos puzla, to nigdy go nie bylo. zawsze znajdowal sie przypadkiem, przy szukaniu czegos innego. przyczajony gdzies tak, ze za nic w swiecie nie dalo sie go znalezc. a on "sam sie" znajdywal.
nauka zwana analogia? :]

music: pidzama porno - 28 (one love)

comments(1)

Link :: 16.09.2005 :: 01:12:07



hold me or I will explode

...bo w mass clubie leca w chuja
...bo kierowca autobusu jechal jak na piknik
...bo biali-inaczej jechali bez biletu
...bo pojebalem przystanki
...bo zawsze przyjezdza nie ten autobus na ktory czekam
...bo lazienka dalej zajeta
...bo telefon nie dziala
...bo internet nie dziala
...bo pierdyliard innych spraw

jak jutro na koncercie pokahontaz nie odreaguje, to kogos zabije chyba. nie wiem jeszcze kogo. ale jak tak dalej pojdzie skazany zostane na ludobojstwo...

ale na szczescie istnieje cos takiego jak "rownowaga"...
jezeli tak, to czekaja mnie bardzo fajne rzeczy. tylko kurwa kiedy?

musze sie jak najszybciej przeprowadzic bo ten "dojezdzajacy" tryb zycia wzmaga we mnie frustracje w tepie zastraszajacym.

comments(1)

Link :: 18.09.2005 :: 15:38:26



uwaga teraz bedzie recenzja filmu!

kazdy z was lubi muzyke prawda? czy to z radia w pracy, w samochodzie, w klubie, w barze, gdziekolwiek. muzyka przydaje sie bardzo. mozna sie uspokoic jak sie jest zdenerwowanym. mozna sie zdenerwowac/naladowac jak trzeba.
poza zwyklym sluchaniem muzyki, niektorzy ludzie zajmuja sie nia w troche wiekszym stopniu, czy to przez uprawianie tanca, czy to przez skladanie nutek w piosenki.
skladac nutki mozna roznie. mozna grac na instrumentach, mozna stukac palcem w blat stolu w restauracji, mozna mixowac vinyle w cafe del mar. mozna duzo....
generalnie chodzi o to zeby miec sluch. umiec poukladac te dzwieki tak, zeby do siebie pasowaly, stworzyc charmonie, przestrzen, dynamike. bez sluchu raczej sie nie da. i o tym wlasnie jest film
it's all gone pete tong

historia pana Frank'a Wilde'a. jednego z najweikszych dejotow, jacy chodza/chodzili po tej planecie. pan Wilde byl swego pieknego czasu topowym mixerem na ibizie. na imprezach przez niego prowadzonych ludzie bawili sie znakomicie, a poimprezowym szalenstwom nie bylo konca. jednak ryzyko zawodowe spowodowalo u pana Franka utrate sluchu. troche lipnie. to tak jakby van goghowi amutowali rece, albo korzeniowskiemu stopy. jednak nawet w tak extremalnej sytuacji nasz glowny bohater sobie radzi. jak? nie powiem. to trzeba zobaczyc.
film moze nie jest genialny. czasem drazni sama postac pana Wilde'a, ktorego zatoki sa regularnie czyszczone przez wysokiej klasy kokaine a przelyk przez szkocka pita z gwinta. ale jezeli przebrniemy dzielnie przez drastyczne sceny staczania sie gwiazdy na dno, urazceni zostaniemy fenomenalntymi scenami powrotu czlowieka z czarnej dziury. powrotu do tego co kochal i co pozornie bezpowrotnie utracil.

szkielet filmu jest dobrze wszystkim znany. moze rzucic sie w oczy szablonowosc. ale jezeli zostawimy schematy i przyjzymy sie szczegolom, okaze sie ze jest to piekna historia.

dla kogo jest ten film? dla tak zwanych "clubowiczow" ze wzgledu na poruszane tematy i momentami naprawde zajebista muzyke (w koncu akcja dzieje sie na ibizie :) a przede wszystkim dla kochajacych muzyke. kadzy kto kiedy probowal zajmowac sie produkcja muzyki, na pewno ogladnie go z radoscia a paru momentach na pewno nieswiadomie sie usmiechnie, myslac "pieprzony skubaniec z tego Frank'a Wilde'a. jest dobry..."

polecam

oficjalna strona filmu

comments(1)

Link :: 18.09.2005 :: 16:31:32



autoreklama...

... bynajmniej nie chodzi o reklame samochodu...

http://www.deviantart.com/view/23062424/

music: jamiroquai - little L, butterfly
FEEL THE FUNK YO!

comments(0)

Link :: 23.09.2005 :: 00:52:55



i am camaro



i znowu trza bedzie ciac.... :D

music: dj friction - could heaven ever be like this (dublex inc. remix)
i feel music in your eyes
rainbows in your kiss
I have never reach such high
Could heaven ever be like this?....


comments(2)

Link :: 25.09.2005 :: 20:06:48



a jednak w koncu zrobilem !



2 warstwy
puszki Montana Gold

jeszcze pare takich zrobie, jeszcze konto w banku zaloze co pozwoli mi na otworzenie sklepu na ebayu i moze wreszcie zaczne na tym zarabiac. bo niby czemu nie?...

music: It's all gone pete tong o.s.t

comments(3)

I've made The NO2ID Pledge - have YOU?